poniedziałek, 27 października 2014

Swimming pool & Governors Island

Te wakazje były dla mnie lżejsze jeśli chodzi o pracę. W zeszłym roku moje dziewczynki nie miały camp'ów ale tym razem na szczęście host rodzinka o to zadbała. Tym spodobem miałam środek dnia wolny, moje znajome też. Więc co robiłyśmy? Spotykałyśmy się u Merry, która mieszka w największym i najbardziej wypasionym domu, z wieloma atrakcjami i odpoczywałyśmy! :)
Najczęściej to spędzałyśmy czas w basenie. Grałyśmy też w tenisa. Ale jednak podczas upałów miło było po prostu popływać.
 W budynku przy basenie było wszystko co potrzeba, łącznie z małym aneksem kuchennym, leżakami, telewizorem, łazienką i pralnią  :D
 Szaleństwa wodne
 Skoki
 Parę razy udało nam się też popływać w nocy (basen był podświetlany i podgrzewany, więc nie raz siedziałyśmy w wodzie do 1-2 w nocy)
 Jeszcze kilka zdjęć z wyprawy na Governors Island aby obejrzeć mecz finaływy Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Ja kibicowałam Argentynie :/
 Ekipa
 Widoczek z wyspy na Manhattan
Pozdrawiam,
Sylvia

2 komentarze:

  1. ładnie tam leniuchowałyście. Ale co Au pair'ką wolno :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń