środa, 21 sierpnia 2013

Chelsea

Kolejna zaległa relacja, tym razem cała sobota wolna (brak zajęć) więc miałyśmy sporo czasu na spacerowanie. Zaczęłyśmy od śniadania w High Line Park'u. Każda z nas miała zastanowić się co chce jeszcze zobaczyć/zrobić w NYC. Powstała lista i spontanicznie wybrałyśmy kolejne punkty na ten dzień (27.07). Tak swoją drogą okazało się, że wiele już zrealizowałyśmy ;)
Padło na odwiedzenie Chelsea Piers i Chelsea Market, potem były zakupy, a na sam koniec Grand Central.
 To gdzies tutaj miał dopłynąć Titanic. 
 Wypasione łodzie.
 A tutaj widok na High Line Park
 'W trasie'
 Chelsea market
 Bardzo ciekawe miejsce, pełne małych knajpek, sklepików. Przeróżne kuchnie. Zdecydowanie musimy tam wrócić!
 Tu znów gdzies w drodze (my bardzo dużo spacerujemy)
 Widok ze sklepu na Union Square
 Ostatni punkt dnia, czyli Grand Central (po prawej Chrysler Building)
 W środku słynnego dworca
 Jak siostry ;)
Pozdrawiam,
Sylvia

4 komentarze:

  1. Hej, super blog.
    Zapraszam na mojego:
    http://heartintheusa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia niczym sceny z filmów! Im więcej oglądam takich postów, tym bardziej chcę tam jechać :).
    Mogę zaprosić Cię przy okazji na mój blog? Dopiero zaczynam przygodę z nim i muszę się jakoś pokazac innym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na tym dworcu nie chciałabym sie raczej zgubic :)
    A Wy faktycznie wygladacie jak siostrzyczki :)

    OdpowiedzUsuń